Skip to main content

Posts

Showing posts with the label inspiracje

breakthrough #3

Brainstorming jest w pytę, pomysły potrafią przyjść w najmniej oczekiwanej chwili, skreśliłem wszystko co wymyśliłem wczoraj, bo nagle okazało się tylko trampoliną do czegoś znacznie, znacznie lepszego. Zabawne, że czasami musimy wymyślić coś wielkiego, aby zobaczyć, że to może upaść pod własnym ciężarem i zrozumieć, że lepiej zrobić coś mniejszego ale soczystego i sytego. Roar.

avada kedavra bitches!

Czuję się świeży. Z dwóch powodów. Po pierwsze wyspałem się i to tak solidnie. Kimanie do 13.00 nie jest może godne pochwały z punktu widzenia ludzi, którzy robią mądre rzeczy, zmieniające świat i zawsze brak im czasu. Natomiast z punktu widzenia, przygnębionego ostatnimi czasy obiboka jest to czynność zaiste orzeźwiająca. Zwłaszcza jeśli idziesz spać koło 4, a może i jeszcze później, bo zamiast zasnąć słuchasz muzyki, a wcześniej przeglądasz galerie... treści różnorakiej. Drugi powód miał większy wydźwięk. Otóż poszedłem, a w zasadzie zostałem zaciągnięty do kina na kolejną część przygód Harryego P. Pierwsze wrażenie, którego ofiarą padłem, gdy dowiedziałem się na co mam przyjemność iść? Tragedia. Za to wychodząc z kina zacząłem się zastanawiać. Otóż lat kilka temu, gdy jeszcze stąpałem rozkosznie na codzień po ziemi polskiej, byłem zakochany w tych książkach. Filmy filmami, za bardzo mnie nie ciągnęły, ale książki... Wszystkie do chwili ukazania się części nr. 5, kupiłem w dniu premi...