Skip to main content

Posts

Showing posts with the label opowiadanie

3... 2... 1...

Zbliża się sezon mego ukochanego sportu, toteż poczułem nutkę weny, kłującą mnie w tyłek i popełniłem takie oto coś. Wątpię, żebym coś jeszcze dopisał ale czasami stworzenie nawet dwóch stron sprawia radość. This said - enjoy. Jeśli to możliwe. Ah, btw, tytułu nie ma, nie mam dobrego pomysłu, a wymyślanie czegoś na siłę wydało mi się pozbawione sensu. 'No Title' Jeśli spytać przeciętnego obywatela tej planety do czego zmierza przez całe swoje życie, to otrzymamy multum różnych odpowiedzi, które można podsumować jednym słowem. Nuda. Ludzie godzą się na nią. Oni jej wręcz pragną. Nigdy nie rozumiałem dlaczego tak bardzo pociągają ich trywialne osiągnięcia typu posiadanie domu, rodziny czy też pławienie się w morzach materialnego luksusu. Być może ma to związek z faktem, iż nie jestem człowiekiem i mamy tu do czynienia z konfliktem kulturowym. Tym niemniej podczas kiedy prawie wszystkie humanoidalne istoty, otaczające mnie każdego dnia gonią za przyziemnymi bzdurami, ja, skazany n...

Fragment #1

Hokay, oto długo wyczekiwana przez uważających ją za coś wartego pożądania część mojego opowiadania, dla którego stworzyłem niniejszego bloga. Przestrzegam za wczasu, żeby mi ktoś potem nie marudzil na gg bądź skajpie, iż to opowiadanie ssie pauke niczym nowa książka Kazimiery Szczuki, to opowiadanie jest naprawdę słabe. Co więcej, nie można tego nazwać opowiadaniem, to jest fragment, parę zdań, dwie strony w wordzie. Tym niemniej jest pisane na podstawie snu (to był dobry sen) i sprawiło mi sporą dozę radości, mam też wrażenie, iż będę je kontynuował, zapewnie nieregularnie ale, mam przynajmniej nadzieję, częściej niż raz na miesiąc. Czas pokaże. Czas? Time what is time. A teraz, without further ado, pierwszy fragment Szpetnych Dzierlatek! Szpetne Dzierlatki by Joanna Austynowicz Panna młoda z uwielbieniem w oczach spojrzała na swego świeżo upieczonego małżonka, tańczącego z jej matką. Uwielbienie owo ustąpiło na momentu rozbawieniu, gdy przypomniała sobie ich pierwsze spotkanie. Fakt...

Gooood morning Vietnaaaaaam~

Ciaossu! Na liście, którą utworzyłem parę miesięcy temu widnieje punkt 'napisać kolejne opowiadanie do końca roku 2010'. Ogólny zarys jest juz gotowy, acz autor, czyli ja, postanowił się trochę rozgrzać nim usiądzie do tego jakze ambitnego projektu. Dlatego tez powstał niniejszy blog. Będę na nim zamieszczał kolejne fragmenty pisanego 'na rozgrzewkę' opowiadania, które być moze nie zachwyci jakością ale pozwoli mi wczuć się znów w rolę aspirującego pisarza. Aktualizacje... kto wie, co tydzień, co miesiąc, a moze co dwa dni. Zaleznie od aury i nastroju. Mojego. Pierwszy fragment jest juz gotowy ale mozliwe, iz zamieszczę go dopiero jutro lub za 2-3 dni, albowiem znalazł się ktoś na tyle uprzejmy, by spróbować stworzyć mi custom-template. Can't wait to see it. joanna